Im bliżej jesteś, tym dalej mój rozum ucieka, a serce szaleje.
Pozwól mi cieszyć się toją obecnością, dotykiem, zapachem. Pozwól mi wpatrywać się w twoje czekoladowe oczy bez końca, słuchać twojego seksownego głosu, kojącego moje uszy. Pozwól ekscytować mi się twoim uśmiechem oraz tymi słodkimi dołeczkami, które niegdyś muskałam wargami. Pozwól mi cię kochać, całego, bezgranicznie. Pozwól, że dalej nie będę cię pytać o pozwolenie, bo i tak będę Cię kochać. Nie mam na to żadnego wpływu. Żadnego cholernego wpływu i w tym tkwi mój pieprzony problem.
Chcę twojego szczęścia. Przecież nie mogę ci kazać, żebyś mnie obdarzył tak silnym uczuciem, jakim ja obdarzyłam ciebie. Zresztą, co ja pieprzę, nic nie mogę zrobić w tej sprawie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz